OCTOBER 18, 2014



W Amsterdamie zatrzymaliśmy się w intrygującym Hotel Not Hotel.

Nasz pokój ukryty był za regałem z książkami. Dziurka od klucza znajdowała się gdzieś za biografią Micka Jaggera i wydaniem Władcy Pierścieni. Nie mogliśmy trafić lepiej.


Cały hotel został zaprojektowany przez artystów. Koncepcja opierała się na stworzeniu możliwości spędzania czasu w towarzystwie sztuki. Przestrzeń niektórych pokoi ogranicza się tylko do wygodnego łóżka w niesamowitej aranżacji. Istnieje możliwość spania w wagonie tramwaju, jest też pomieszczenie nawiązujące do wroniego gniazda z wejściem po drabinie.
Nas skusiło otoczenie książek. Zdecydowaliśmy się na wygodny, spory pokój z łazienką, gdzie minimalistyczne białe wnętrze przełamane zostało ceglaną ścianą.
Oprócz okna z widokiem na ulicę, mieliśmy drugie w postaci lustra weneckiego. Pozwalało to podejrzeć, co dzieje się w salonie. Prawie jak w filmach:)

Za sprawą tajemniczej i zarazem przytulnej atmosfery można było poczuć się trochę jak w Hogwarcie.






















Hotelowy bar.