APRIL 5, 2013



Po wczorajszych odwiedzinach u rodziców, dowiedziałam się, że tata powrócił do dawnych pasji, spędzając wolne chwile na śpiewaniu i graniu na gitarze. Wczorajszy wieczór upłynął mi więc na wysłuchaniu wszelkich wersji Domu wschodzącego słońca. Przy kubku czekolady z miętą obejrzałam też zdjęcia dwumetrowych bałwanów stworzonych na działce przez moją rodzinę.

Uwielbiam, gdy zimą śnieg rozświetla ścieżki umożliwiając magiczne spacery po lesie.