NOVEMBER 30, 2016



Niemal całą Maderę oplata sieć kanałów zwanych lewadami, transportujących wodę deszczową. Wzdłuż nich wiją się ścieżki pozwalające wędrować po całej wyspie.










Widok na Orlą Skałę.



Po spacerze wśród przyrody i późniejszym obiedzie udaliśmy się do miejscowości Santana gdzie akurat odbywał się festyn. Na wyspie kilka razy do roku obchodzone są święta poświęcone owocom lub kwiatom i na jedno z nich udało nam się przypadkiem trafić. Uroczystości towarzyszyły wspaniałe nastroje, muzyka, taniec i zabawa. Pojawił się również prezydent Madery. Nie, to nie pan z poniższego zdjęcia:)


Najbardziej zachwycała parada, która zarażała dobrą energią.

W Santanie można także zwiedzić tradycyjne domki maderskie.

Na straganie u miłej starszej pani obkupiliśmy się w owoce po dużo niższych cenach niż sprzedawane są na targu w Funchal. Oprócz wszelkich marakuj wreszcie udało się nam zdobyć owoc monstery.


Starałam się w tym miejscu nie przesadzić z ilością zdjęć, ale naprawdę ciężko było mi wybrać;)