FEBRUARY 27, 2018



Krabi (cz. 1)

Hotel w Krabi zaskoczył nas rozmachem. O ile dość osobliwie spało się w nieco posępnych wnętrzach utrzymanych w pałacowym stylu (w powietrzu unosił się nawet zapach kadzidła?!), tak spodobała nam się huśtawka, którą mieliśmy w pokoju na tarasie.

Widoki z pokoju.





Trochę snaków z 7-Eleven.

Kolagenowy napój i podobne mu specjały są w Tajlandii normą na sklepowych półkach sklepów spożywczych.



Podróż poza sezonem zagwarantowała nam bardzo przyjemną pogodę. Kolejną zaletą była niewielka liczba turystów. Baseny w hotelach mieliśmy zwykle na wyłączność, a czasami nawet niemal całe plaże:)










Tabliczka z zakazem wnoszenia duriana widniała chyba w każdym hotelu, ale w tej konfiguracji spodobała nam się najbardziej:)