Domowy grudzień.
Może niezbyt świąteczny, ale za to najczęściej słuchany przeze mnie utwór w tym miesiącu: David Bowie – Starman



Powrót z Malediwów do polskiej pogody nie należał do najłatwiejszych. Świąteczny nastrój na przekór szarudze zapanował u nas w tym roku już na początku grudnia.



Zamiast kupować choinkowe ozdoby, udekorowałam drzewko tym co udało mi się wyszperać w domu, a naturalny efekt bardzo mi się podoba.

Odświeżyliśmy niedawno nasze wnętrza nowymi plakatami.







Zauroczył mnie tegoroczny motyw czerwonej pandy w Etam więc skusiłam się na małe zakupy.










Znalazłam idealną, elegancką kopertówkę.


Ekspandowane ziarno lotosu przywiezione z Dubaju, pycha!



Zapach choinki zdecydowanie wynagradza mi sypiące się igły.

Życzymy wszystkim pięknych i ciepłych Świąt oraz wspaniałego Nowego Roku!

wesołych świąt :)
Cudowne zdjęcia, takie ciepłe i domowe <3 Bardzo lubię sposób, w jaki prowadzisz bloga, miło ogląda się takie codzienne, ale jednocześnie niezwykłe zdjęcia :)
dziękuję pięknie<3