Ktoś tu niedawno skończył 4 lata!

W tym roku solenizant na motyw przewodni wybrał pieski.


O smaku tortu również decydował syn, chrupiąca malina była strzałem w dziesiątkę.

Przed przybyciem gości oczywiście musiała się odbyć mini sesja;).


Mimo kapryśnego lata udało się trafić na piękny, gorący dzień. Pogoda w urodziny M. jeszcze nigdy nas nie zawiodła.

Wymarzone instrumenty w prezencie od dziadków.





Pieskowe urodzinki – pieskowe upominki.



A do przedszkola solenizant wybrał taki uroczy koci tort.




No to jeszcze seria zdjęć z telefonu:)

W przedszkolu też była udana impreza.

Druga tura urodzin. Jako że mamy wielu gości, tradycją stało się już wyprawianie urodzin w dwóch terminach by wszystkich udało się zgrać.

I moje jedyne zdjęcia aparatem z tego dnia.

