Domowa wiosna




Trochę kwiatów z osiedla, niestety nie zdążyłam uchwycić magnolii zanim zaczęły przekwitać.


Zawsze po wypadzie męża do Londynu.. ;)

Rabarbarowy likier oraz ciastka z kultowego Fortnum & Mason uważam za zwycięzców wśród tych wszystkich specjałów.


Uwielbiam nasze wielkie okna z widokiem na tor konny:)


Piękny prezent imieninowy.


W maju mieszkanie wypełniał zapach bzu.

W ostatnich miesiącach zajadaliśmy się chaczapuri z pobliskiej piekarni gruzińsko ormiańskiej.






Z cyklu #crazyplantlady











Wiosna? teraz już lato, pełną parą, 34 stopnie w cieniu :) szał :)
dokładnie, a ja mam jeszcze zdjęcia z maja niedodane:D
Ogromnie podoba mi się taka dżungla w słoiku, muszę sobie w końcu sprawić. Zdjęcia jak zwykle świetne- mega klimatyczne!
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Powiedz Ty mnie, czy Cadbury kupujesz w Polszy czy to zapasy z Anglii? Bo jestem od niej uzależniona a szansa sprowadzenia jest może raz do roku :C
niestety z Anglii :(
Ale piękna natura❥
Pięknie u Ciebie. Czekam na kolejny post i pozdrawiam! :*