Za aparatem stanęła moja siostra, a część zdjęć zrobiłam sama. Wybaczcie ich liczbę, podobały mi się wszystkie ujęcia więc wybranie części na bloga stanowiło prawdziwe wyzwanie.
Zapraszam do obejrzenia fotorelacji. A już niedługo pokażemy Wam film w którym dzieje się znacznie więcej:)

Przygotowania (jeszcze kilka tygodni przed)













Przed wyjściem.

Tuż przed ślubem szybka sesja w Starej Oranżerii gdzie odbyło się przyjęcie.



























Chwila pstrykania i już podjechało autko w pakiecie ze stylowym kierowcą.







No to w drogę.



Wieczorem przed ślubem Bartek zdecydował podjąć się czytania wybranych przez nas fragmentów o miłości ze Starego i Nowego Testamentu.



Wyjścia z kościoła i obsypywania płatkami może nie udało się uchwycić na zdjęciu, ale mamy to na filmiku:)

Nasi bliscy dotarli na miejsce przyjęcia jako pierwsi.



Wjeżdżaliśmy przy piosence Guns N’ Roses – Sweet Child O’ Mine!



Większość ujęć ze ślubu i życzeń zostawiliśmy jednak do prywatnego albumu, jednak część musiała się tu pojawić.










Garden party czas zacząć!

Zrealizowaliśmy wymarzone przyjęcie.

Nie mogło zabraknąć roślinnych, leśnych motywów. Pani Ania z oranżerii wyczarowała nam piękne dekoracje.


Słodkości na korzeniowym bufecie.















Zebraliśmy od gości ogrom pochwał dotyczących jedzenia. Jeśli miałabym czegoś żałować z imprezy to tylko, że nie zdążyłam spróbować wszystkich pyszności.



















Lody, lody!





Pierwszy taniec do naszej ulubionej piosenki Patti Smith – Because The Night.





Na parkiecie dominowały hity z lat ’60 ’70 ’80. Nie uchwyciłam za dużo tańca na zdjęciach, za to kamera ujęła wszystkie szaleństwa;)

Mieliśmy też szczęście do obsługi, wszyscy wykazali się najwyższą jakością usług, a przy tym byli bardzo pozytywnymi ludźmi.

Przyznajcie się czy ktokolwiek zaszalał na tyle, by spróbować wszystkich 16 drinków?:D

Czy komuś jeszcze sala taneczna przypominała zamek mrocznych elfów z Heroes?






Dania z grilla również cieszyły się popularnością.










Tylko jak to pokroić?!

Na sam koniec kilka urywków z księgi gości i fotobudki:)






Ale cudowne wspomnienia <3
ah, stara oranżeria, cudo! byłam tam na weselu przyjaciółki, miejsce jest czarujące.
Podziwiam, że chciało Wam się brać drugi ślub! No i kolejny raz życzę samych radości na wspólnej drodze:)
dziękujemy!:)
Jestem trochę spóźniona, ale chciałam napisać prawilnie w komentarzu na blogu – najlepsze życzenia! Cieszę się, że ten dzień wyglądał u Was tak pięknie! Zdjęcia powalają a na każde kolejne na instagramie buzia sama się uśmiecha. Uwielbiam Was ❤️
Mary, ogromnie dziękuję ❤️
Ależ świetna fotorelacja. Przede wszystkim moje serdeczne gratulacje! Wybraliście super miejsce na wesele- jaki klimat! I widać, że wszystko przemyślane, doskonale ułożone i dopracowane! To teraz zdradź, gdzie jedziecie w podróż poślubną:D
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Przepięknie! My braliśmy ślub 12 lat temu i i marzyłam wtedy o dokładnie takim klimacie jaki był u Was! Cudownie!