Magiczna knajpka Arabian Tea House oferuje doskonałe, tradycyjne, arabskie potrawy. Podczas całego pobytu spróbowaliśmy mnóstwa pyszności jednak ten lokal wspominamy najlepiej. Miejscówka jest naprawdę oblegana i trzeba czasem zaczekać chwilę na miejsce, ale zdecydowanie warto.
Po śniadaniu przeprawiliśmy się łódką na drugą stronę rzeki żeby zajrzeć na Old Souk – kolorowy targ z tekstyliami, złotem i przyprawami.
Zgodnie z oczekiwaniami miejsce nie przypadło nam do gustu. Panuje tu typowy klimat arabskiego targowiska. Sprzedawcy próbowali nas koniecznie zaciągnąć do swoich sklepików. Co kilka sekund byliśmy też zaczepiani przez kogoś oferującego nam sprzedaż podróbek. Nie zabawiliśmy tutaj zbyt długo:)
Jeny, pyszności w tej knajpce wyglądają obłędnie! Typowe arabskie targi mnie przerażają.D:
Napiłabym się takiej aromatycznej arabskiej herbaty…musiała smakować obłędnie!
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
ciekawy sposób serwowania dań w takich miseczkach :)
ale przyprawy wyglądają pięknie:)
CO to za ptasiory przy tym minarecie?
nie mam pojęcia
ah, szkoda. wyglądają jak przerośnięte jerzyki:)
Z wszystkich moich podróży najlepiej wspominam odwiedzanie lokalnych targów. Idealne miejsce aby poznać codzienność mieszkańców odwiedzanego kraju!
myślę, że ten targ w Dubaju jest głównie dla turystów i nie ma nic wspólnego z codziennością jego mieszkańców;)